Od momentu poznania kalki i cudów jakie można z nią wyprawiać, siedziałam godzinami nad nowymi ramkami, koronkami, wydrukami. Pergaminki mnie wchłonęły całkowicie. Siedziałam i dziobałam, wycinałam, cieniowałam....Bardzo dużo pomogły mi moje forumowe koleżanki. Podsyłały gazetki z instrukcjami, podpowiadały , nawet organizowały takie małe warsztaty aby pokazać jak to się robi.
To właśnie jedno z takich spotkań.
To teraz już kolej na następna porcję moich pergaminkowych karteczek.
A to obrazki, które wykonałam na gwiazdkę dla wnuka i dla mamy.
Kilka bożonarodzeniowych z poprzedniego roku.
To chyba na dzisiaj wszystko. Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was.






nieodmiennie podziwiam prace wykonane tą techniką - czary jakieś, bo zwykła kalka to nie może być:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Dziękuję za odwiedziny, April. To jest zwykła kalka, tylko grubsza :)
OdpowiedzUsuńZ pergaminkiem idziesz jak burza... piękne prace, już czekam na wysyp tegorocznych bożonarodzeniowych arcydzieł. :)
OdpowiedzUsuń